Album pt. "Kapuściński. Ze świata", zapełniony zdjęciami wybranymi przez Izabelę Wojciechowską, "kustosza" fotograficznego archiwum Ryszarda Kapuścińskiego, który skrzętnie ukrywał swoją fotograficzną pasję, pozostawiając po sobie kilka tysięcy negatywów. Polecam!
Album to przede wszystkim piękne portrety, indywidualne i grupowe. Już coś takiego musiał mieć w sobie Kapuściński fotograf, że potrafił portretowane przez siebie osoby, niezależnie od kraju i kultury, namówić do uśmiechu, często tak samo łagodnego i życzliwego jak on sam miał w zwyczaju uśmiechać się do ludzi. Musiała zawsze działać ta sama chemia między nimi a spotykanymi przez niego osobami. Może Kapuściński zawsze, mimo wszystko, wierzył w ich dobroć?
"Ryszard Kapuściński był nie tylko jednym z najwybitniejszych reportażystów XX wieku, ale też znakomitym fotografem. W albumie tym znalazł się wybór jego najlepszych - często nigdy nie publikowanych - fotografii robionych podczas podróży autora Cesarza po całym świecie."
„W swej pracy Ryszard Kapuściński trafiał w przeróżne rozpaczliwie biedne i targane wojnami zakątki świata. Mimo to jego reportaże - choć przekazują przecież szczerą prawdę - mają w sobie nie tylko poetyckość, ale i nawet pewną wesołość. Jest z nimi tak samo jak z fotografiami zebranymi w tym wspaniałym tomie: zaskakują atmosferą szczęścia.
"Choć przez całe życie Kapuściński był świadkiem wielu niedotrzymanych przyrzeczeń, to w jego fotografiach wciąż jest obecny podziw dla ludzkości. Mówią nam one, że mamy prawo do społeczeństwa, które potrafi oddać sprawiedliwość ludzkiej sile, pięknu i niewinności”.
- ze wstępu Johna Updike'a
„W swej pracy Ryszard Kapuściński trafiał w przeróżne rozpaczliwie biedne i targane wojnami zakątki świata. Mimo to jego reportaże - choć przekazują przecież szczerą prawdę - mają w sobie nie tylko poetyckość, ale i nawet pewną wesołość. Jest z nimi tak samo jak z fotografiami zebranymi w tym wspaniałym tomie: zaskakują atmosferą szczęścia.
"Choć przez całe życie Kapuściński był świadkiem wielu niedotrzymanych przyrzeczeń, to w jego fotografiach wciąż jest obecny podziw dla ludzkości. Mówią nam one, że mamy prawo do społeczeństwa, które potrafi oddać sprawiedliwość ludzkiej sile, pięknu i niewinności”.
- ze wstępu Johna Updike'a
Niezwykłe są np. zdjęcia robione przez niego w Angoli i Ugandzie w krwawych dla tych krajów latach 70. Oto grupka partyzantów, kilkunastoletnie co najwyżej dzieciaki, z maczetami i atrapami karabinów. Poubierane w mundury z obciętymi połami i nogawkami, bo inaczej utonęłyby w nich bez ratunku. Karabiny to na razie tylko atrapy, ale wiemy przecież, że te dzieciaki uczone są zabijania. Przejmująca fotografia, piękny skrót całej reportażystki Ryszarda Kapuścińskiego.
Album ukazał się nakładem Wydawnictwa "Znak", ze wstępem Johna Updike'a. Zawiera 150 fotografii, z podróży Kapuścińskiego po Afryce, Indiach oraz po terenach byłego Związku Radzieckiego. Ostatnie reprodukowane zdjęcia pochodzą z podróży Ryszarda Kapuścińskiego w jego rodzinne strony, do "kraju lat dziecinnych", czyli do rodzinnego Pińska na Polesiu.
Ze świata - Ryszard Kapuściński
- Wstęp: John Updike
- Wybór fotografii i posłowie: Izabela Wojciechowska
- Oprawa: Twarda z obwolutą
- Wydanie: pierwsze
- Rok wydania: 2008
Ilość stron: 224 - Format: 270 x 310 mm
- ISBN: 978-83-240-1053-0
- Wydawnictwo: Znak