Galeria Pusta działająca w centrum kultury im. Krystyny Bochenek w Katowicach zaprasza w czwartek 5 grudnia 2019 roku o godz. 18.00 naw wernisaż wystawy fotografii Danuty Węgiel pt. "Stopklatka obecności". ekspozycja będzie czynna do 26 stycznia 2019 roku.
„Portret zapisywał niezmiennie wizerunek osób, pozwalając im w ten sposób przejść do wieczności. Potrzeba zachowania swojej postaci zawsze była ogromna. Począwszy od portretów fajumskich, poprzez greckie i rzymskie marmurowe rzeźby, filigranowe średniowieczne rękopisy iluminowane i emalie, by wreszcie w późniejszych czasach rozwinąć się w różnych technikach graficznych i malarskich. Na portretowanie jednak mogli sobie pozwolić tylko nieliczni: cesarze, królowie, kardynałowie, magnateria, szlachta i – piękne kobiety, często bez względu na ich status społeczny.
Potrzebę zachowania swojej postaci, pozostawienia po sobie śladu dla potomnych, zaspokoiła właściwie dopiero wynaleziona w latach trzydziestych XIX wieku fotografia, w której portret od początku zajmował miejsce naczelne. Nieliczne początkowo dagerotypy zastąpione zostały wkrótce przez liczne, dostępne dla każdego wykonane na albuminowym papierze odbitki, naklejone na tekturkę, tworząc z nich karty wizytowe.
Portret jest jedną z najpiękniejszych i najszlachetniejszych dziedzin fotografii, daje bowiem fotografowi możliwość bezpośredniego kontaktu z człowiekiem, pokazania jego wizerunku, odkrycia w nim ukrytych nieraz cech, jego nie tylko fizycznego, ale często psychicznego i psychologicznego wyrazu. Z możliwości tych skorzystała wyśmienicie Danuta Węgiel, autorka prezentowanej tutaj wystawy.
Sobie tylko znanymi sposobami potrafiła dotrzeć do szerokiego grona osób z najwyższej półki naszego życia kulturalnego i artystycznego. Portretowanym osobom pozwoliła pozostać w ich „naturalnym środowisku”, w otoczeniu własnych przedmiotów, zwierząt czy narzędzi codziennej pracy. W portretach tych, często bardzo intymnych, autorka nie zmuszała swoich modeli do pozowania, pozostają takimi, jakimi są w codziennym życiu, stąd portrety te mają często charakter reporterski w najlepszym tego słowa znaczeniu. Autorka zachowała dyskretny dystans, pozwoliła swoim znakomitościom na chwile zadumy, zamyślenia czy nawet relaks.
Perfekcyjne wykorzystanie naturalnego światła, najwyższej jakości technika fotograficzna stanowią o unikalnej wartości zachowanych wizerunków. Autorka nie stara się nas epatować jakimiś wymyślnymi sztuczkami, robi zdjęcia po prostu tak, jak dyktuje jej serce i znakomity gust. Danuta Węgiel zachowała w naszej pamięci świetne portrety osób, które opuściły już ten ziemski padół, a także tych, które wkrótce to zrobią, bo wszyscy jesteśmy na to skazani. Pozostaną wspaniałe portrety!“
Konrad K. Pollesch
O sobie i portretowaniu
Rozpoczynając w 1993 roku współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym” nie miałam jeszcze skrystalizowanych zainteresowań fotograficznych. Debiutowałam montażami. Tymczasem redakcja potrzebowała portretów ludzi kultury, w tym pisarzy. Szybko odkryłam, że portretowanie jest dla mnie atrakcyjne zarówno przez osobisty kontakt z portretowanymi, niekiedy tak fascynującymi postaciami jak Stanisław Lem, jak też przez towarzyszący fotografowaniu dreszcz emocji. Ciekawość ludzi zagłuszała skutecznie lęk, że nie podołam zadaniu. Ważna stawała się chwila samego portretowania i temperatura spotkania. Wiedziałam, że w portrecie chodzi o „coś” więcej, co istnieje poza odwzorowaniem wizerunku lub stanu emocjonalnego. Próbowałam to „coś” znaleźć przy każdym spotkaniu, ale naturalnie z różnym rezultatem. Nieśpieszne spotkania z portretowanymi pociągały mnie coraz bardziej i tak sesje stały się głównym nurtem mojej pracy. Obecnie balansuję pomiędzy fotografią reporterską a kreacyjną. Pracuję korzystając zarówno z czarno-białych negatywów jak też z cyfrowej matrycy. Nie stronię od koloru w fotografii ale lubię korzystać z przestrzeni estetycznej, którą tworzy czarno-biały obraz, wydobywający kształty i światło, wyciszający tło. Myślę, że niektóre portrety potrzebują monochromatyczności by lepiej przekazać emocjonalność i intensywność osoby portretowanej.
Prezentowane na wystawie fotografie są swoistym zapisem moich portretowych spotkań i fascynacji różnymi osobami. Portrety Jerzego Turowicza, redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”, należą do najstarszych, wykonałam je w 1996 roku, wtedy też rozpoczęłam swoją ponad dwudziestoletnią przygodę z portretem, która trwa do dziś.
Danuta Węgiel
Kurator wystawy jest Katarzyna Łata.
Stopklatka Obecności
Co oznacza obecność? Odpowiadamy „jestem” gdy nauczyciel wyczytuję nasze nazwisko z listy. Obecność opiera się na słowie „jestem” i objawia się przez materialne, świadome istnienie ciała w danym miejscu i czasie. Jednak, wiemy to wszyscy, obecność wymyka się konkretowi. Wystarczy, że przeczytamy list bliskiej nam osoby albo owieje nas zapach znajomych perfum i już czujemy czyjąś obecność. Niech po dawnej rozmowie z przyjacielem przyjdzie do nas szept z głębi pamięci a możemy mieć pewność, że obecności wymknęła się czasowi. Może potrzebujemy obecności innych i dlatego potrafimy ją w sobie przywoływać. Podążam różnymi tropami myśląc o obecności i jej przejawach. Pytam siebie: czy można zapisać czyjąś obecność w ułamku sekundy w światłoczułej materii? Tak do końca nie wiem, ale chcę uciec czasowi i kraść stopklatki.
Danuta Węgiel - urodzona w Elblągu, jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i absolwentką religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego.
W 1993 roku rozpoczęła współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym” gdzie sprecyzowała swoje fotograficzne zainteresowania. Od ponad 20 lat portretuje ludzi kultury i nauki co owocuje licznymi publikacjami w prasie, na okładkach książek oraz plakatach. Współpracuje z Wydawnictwem Znak i Wydawnictwem Literackim, ostatnio z miesięcznikiem „Kraków”. Od 2012 roku związała się
z agencją prasową Fotonova. Wykłada w Instytucie Dziennikarstwa UPJPII w Krakowie.
Danuta Węgiel - Stopklatka obecności
Miejsce wystawy: Galeria Pusta
: Katowice
Adres: Plac Sejmu Śląskiego 2